Grodków pod parą

 

 

- Ostatni taki przejazd parowozu linią nr 288 Nysa-Brzeg odbył się 16 lutego 1996 roku. Wówczas jeden z klubów miłośników kolei zorganizował przejazd pociągu w skład, którego wchodził parowóz towarowy niemieckiej konstrukcji Ty2-1169 oraz trzy wagony osobowe 101A popularnie zwane „Ryflakami”. Te wagony II klasy używane były od lat 60. do wczesnych lat 90. XX wieku przez PKP na wielu lokalnych trasach. Pociąg specjalny przejechał trasą Brzeg – Grodków Śląski - Nysa - Głuchołazy - Nysa - Opole Główne - Kluczbork – Opole Główne. Wtedy to była dwudniowa wycieczka z tak zwanymi „fotostopami”, o której nawet nie wiedziałem, bo w tym czasie środki masowego przekazu były bardzo ograniczone (nie było komórek i Internetu) – wspomina Robert Wyszyński, brzeżanin,  dziennikarz Rynku Kolejowego.

 

 

Lokomotywa pilnie poszukiwana

Dziś zobaczyć parowóz na torach graniczy z cudem, wiele z tych pięknych maszyn zostało pociętych na złomach, a część sprzedanych. Również na wielu mniejszych czy większych stacjach nie ma już odpowiedniej infrastruktury technicznej do obsługi lokomotyw parowych, czyli składowisk z węglem i sprawnych żurawi do tankowania parowozów wodą. Stąd też trzeba robić przystanki na wybranych stacjach, gdzie przy pomocy strażaków ochotników można nawodnić lokomotywy. Dlatego takie przejazdy parowozów to dziś jest prawdziwa żywa lekcja historii dla naszych mieszkańców. Wiele osób na widok parowozu wpada w osłupienie, bo w dzisiejszej dobie techniki i nowoczesnych pojazdów szynowych tradycja szybko ginie.

 

- Jeszcze około 3 lata temu na bocznicy w Grodkowie stały dwie niesprawne lokomotywy parowe, które później pocięto na złomie, aż łezka się w oku kręci, jak można było zniszczyć takie perełki. Przecież można było je zostawić i odnowić, aby dzisiejsza społeczność lokalna miała kontakt z historią, mogła zobaczyć, jak kiedyś wyglądała i funkcjonowała kolej – mówi pan Czesław, emerytowany dyżurny ruchu, mieszkaniec Grodkowa.

 

Ostatnie parowozy, które prowadziły ruch pasażerski na trasie Nysa-Brzeg były widziane w Grodkowie pod koniec lat osiemdziesiątych. – Pamiętam do tej pory, jak na naszym szlaku kursowały parowozy towarowe i osobowe. Mówimy tutaj o lokomotywach serii Ty2, Ok1, TKt48 oraz Ok22. Pociągi te jeździły także do dalszych miejscowości m.in. Głuchołaz i Jaworzyny Śląskiej - dodaje pan Czesław.

 

Najbliższa parowozownia znajdowała się w Nysie, dziś już tylko ślady po obrotnicy możemy zobaczyć. Z kolei na nyskiej bocznicy stoją dwa odsłonięte i zdewastowane „teigreki”, które PKP wystawiło na sprzedaż.

 

- Również w Brzegu było obrządzanie, szlakowanie, nawęglanie i nawadnianie parowozów. Ich przeglądy robiło się w byłej parowozowni, w której obecnie znajduje się siedziba brzeskiego oddziału utrzymania Polskich Linii Kolejowych, z czynną obrotnicą i zachowaną wieżą wodną. Jeszcze pozostał zabytkowy żuraw zlokalizowany przy I peronie w kierunku Wrocławia, który został odnowiony podczas ostatniej przebudowy brzeskiej stacji – podkreśla Wyszyński.  

 

 

Fotostopy i przekleństwa

Obecnie bardzo często są organizowane przejazdy pociągów specjalnych prowadzonych przez parowozy, a także parady z ich udziałem. Gdy już taki okaz wyjedzie na szlak, na wielu stacjach czekają na niego miłośnicy kolei, którzy chcą na różne sposoby uwiecznić to na zdjęciach i filmach. Oczekiwanie na przyjazd lokomotywy trwa nie raz po kilka godzin. Prawdziwi miłośnicy kolei nigdy czasu nie liczą. Potrafią w późnych godzinach nocnych „ścigać” się z parowozem, aby największych detali z każdego miejsca nie zabrakło. Ściganie lokomotyw autem jest nie tylko bardzo czasochłonne, ale także kosztowne. Na tzw. „fotostopach” spotykają się ludzie z różnych stron Polski, którzy jeszcze przed przyjazdem obiektu ustalają organizację pracy, tak, aby nikt nikomu nie wszedł w kadr. Inaczej dobre ujęcia są stracone, a na planie zdjęciowym padają niecenzuralne słowa. Bowiem, gdy traci się świetne i historyczne zdjęcie, nic, więc dziwnego, że złość dopadnie każdego miłośnika kolei.

 

W ubiegłym i bieżącym roku w Grodkowie byliśmy świadkami dwóch przejazdów pyskowickiego parowozu Ty42-24. Raz, gdy w nocy ciągnął unikatowy wagon pasażerski wyprodukowany w 1976 roku przez Zakład Naprawczy Taboru Kolejowego w Opolu (obecnie „Tabor  Szynowy” Opole S.A. ). W drugim przypadku skład ciągnął zabytkowe wagony wrocławskiego Klubu Sympatyków Kolei, które pochodzą z lat 60. ubiegłego wieku. Ten ostatni przejazd odbył się w dniu 7 czerwca 2014 roku. Wówczas wagony KSK prowadziła lokomotywa parowa Ty42-24 należąca do Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji Skansenów w Pyskowicach. Jest to pojazd niemieckiej konstrukcji, który został wyprodukowany w 1945 roku przez fabrykę lokomotyw „Fablok” w Chrzanowie. Jego kompleksowa naprawa potrwała aż cztery lata, a kosztowała około 400 tysięcy złotych. Skład przejechał trasą Wrocław Główny – Głuchołazy/Racławice Śląskie przez Oławę, Brzeg, Grodków Śląski i Nysę. Na wielu stacjach zorganizowano kilkuminutowe postoje, aby każdy z bliska mógł zobaczyć te cacko. Dziesięciominutowy postój zorganizowano w Grodkowie, gdzie przybyło kilkanaście mieszkańców i około 50 miłośników kolei (fotościgających). Tutaj mogliśmy podziwiać efektowny odjazd parowozu, z którego wydobywał się czarny dym tworzący piękną otoczkę do całego krajobrazu.

 

Kolejna okazja, by zobaczyć w regionie parowozy nadarzy się już w połowie września. Wtedy lokomotywy będą podsyłane do Jaworzyny Śląskiej, gdzie w dniach 13 i 14 września odbędzie się IV Międzynarodowy Zlot Zabytkowych Lokomotyw.

 

Dodaj komentarz

Zabezpieczenie antyspamowe CAPTCHA.
Te pytanie służy sprawdzeniu czy jesteś prawdziwym człowiekiem czy spam botem.
Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama

Kalendarz imprez

n p w ś c p s
 
 
 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
 
 
 
 
 

Fatal error: Call to a member function getDirectoryPath() on a non-object in /home/bastet1/public_html/sites/all/modules/backup_migrate/includes/files.inc on line 37